Wspomnienie o Edwardzie Urbanie to opowieść o człowieku, którego nazwisko na trwałe zapisało się w dziejach Drezdenka. Zmarł 19 maja 2026 roku, pozostawiając po sobie nie tylko żal, ale przede wszystkim dorobek, który przez dziesięciolecia kształtował lokalną edukację i tożsamość miasta.
Od 1962 roku na czele szkoły
Kiedy w 1962 roku Edward Urban obejmował stanowisko dyrektora drezdeneckiego liceum, mało kto przypuszczał, że poprowadzi tę placówkę przez kolejne 39 lat. W tym czasie zmieniały się ustroje, programy nauczania, ministrowie oraz kolejne pokolenia uczniów. On trwał na swoim miejscu aż do 2001 roku, gdy przeszedł na emeryturę.
W 1978 roku, po utworzeniu Zespołu Szkół im. Stefana Żeromskiego, stanął również na jego czele. Szkoła przy ulicy Milickiej stała się przestrzenią, z którą związał swoje nazwisko na większość zawodowego życia.
„Ojciec naszych sukcesów życiowych”
Najwięcej o dyrektorze mówią dziś jego dawni uczniowie. To oni wyszli z inicjatywą ufundowania pamiątkowej tablicy i nazwali go „najsilniejszą osobowością” oraz „ojcem naszych sukcesów życiowych”. Takie słowa nie wynikają z nominacji – na taką pamięć pracuje się latami.
Pasja do historii miasta
Edward Urban nie ograniczał się do kierowania szkołą. Interesowała go także historia Drezdenka. Wspólnie z Ludwikiem Lipnickim redagował książkę „Drezdenko”, poświęconą dziejom miejscowości i jej mieszkańców. W ten sposób dołożył własną cegłę do zachowania lokalnej pamięci – nie tylko tej szkolnej.
Jego 39-letnia praca dyrektorska objęła kilka pokoleń drezdenczan. Jedni pamiętają go z początku lat sześćdziesiątych, inni z ostatnich roczników opuszczających szkołę przed jego odejściem. Dla każdego był częścią osobistej historii związanej z młodością, maturą i pierwszymi dorosłymi decyzjami.
Trwały ślad w historii oświaty
Wraz z jego odejściem zakończył się ważny rozdział historii drezdeneckiej oświaty. Pozostała szkoła, książka, którą współtworzył, pamięć absolwentów oraz nazwisko nierozerwalnie związane z liceum przy ulicy Konopnickiej. Trzydzieści dziewięć lat na stanowisku dyrektora to nie tylko liczba – to tysiące szkolnych poranków, rozdanych świadectw, matur, rad pedagogicznych i pożegnań kolejnych roczników. To znaczna część życia jednego człowieka oddana jednej szkole i jednemu miastu.
Źródło: Drezdenko – gminne sprawy
Fot. facebook.com

