W historii Drezdenka, niewielkiego miasta w województwie lubuskim, zapisała się postać, której dokonania na trwałe zmieniły astronomię XIX wieku. Karl Ludwig Hencke, urodzony tu 8 kwietnia 1793 roku, przez większość życia pracował jako urzędnik pocztowy, a mimo to dokonał odkryć, które na nowo rozbudziły naukowe poszukiwania planetoid.
Od pola bitwy do pocztowej kariery
Jako młody człowiek Hencke wstąpił ochotniczo do armii pruskiej, walczącej przeciwko Napoleonowi. W 1813 roku został ciężko ranny w bitwie pod Lützen. Po zakończeniu służby wojskowej związał się z administracją pocztową, pracując między innymi w Friedebergu (dzisiejszych Strzelcach Krajeńskich). Stan zdrowia zmusił go do wcześniejszego przejścia na emeryturę, co pozwoliło mu powrócić do rodzinnego Driesen – dzisiejszego Drezdenka.
Prywatne obserwatorium i piętnaście lat cierpliwości
To właśnie w Drezdenku Hencke urządził niewielkie prywatne obserwatorium. Nie dysponował sprzętem porównywalnym z wyposażeniem największych ówczesnych ośrodków naukowych, ale miał coś, czego nie można było kupić – cierpliwość, systematyczność i przekonanie, że między Marsem a Jowiszem mogą kryć się nieznane obiekty. Poszukiwania rozpoczął około 1830 roku, noc po nocy porównując obraz nieba z mapami gwiazd i szukając punktu, którego położenie zmieniało się na tle nieruchomych gwiazd. Trwało to piętnaście lat.
Przełomowe odkrycia: Astraea i Hebe
8 grudnia 1845 roku jego wytrwałość została nagrodzona. Hencke odkrył piątą znaną wówczas planetoidę, nazwaną później Astraea. Było to wydarzenie przełomowe – od odkrycia Westy w 1807 roku minęło prawie czterdzieści lat i wielu astronomów uznawało, że między Marsem a Jowiszem nie ma już kolejnych podobnych obiektów. Odkrycie dokonane przez emerytowanego urzędnika pocztowego z niewielkiego Driesen obaliło to przekonanie. Hencke nie poprzestał na jednym sukcesie – 1 lipca 1847 roku odkrył kolejną planetoidę, Hebe. Oba obiekty znamy dziś jako (5) Astraea i (6) Hebe. Jego odkrycia zachęciły innych astronomów do wznowienia systematycznych poszukiwań, a w następnych latach liczba znanych planetoid zaczęła szybko rosnąć.
Międzynarodowe uznanie
Osiągnięcia Henckego zostały dostrzeżone przez europejskie środowisko naukowe. W 1847 roku otrzymał prestiżową Nagrodę Lalande’a przyznawaną przez Francuską Akademię Nauk. Uhonorowano go również medalem duńskim „Ingenio et arti”, a w 1848 roku znalazł się wśród astronomów wyróżnionych medalem uznania przez Królewskie Towarzystwo Astronomiczne w Londynie. Jego nazwisko pozostało na niebie – odkryta w 1973 roku planetoida otrzymała nazwę (2005) Hencke.
Dziedzictwo
Karl Ludwig Hencke zmarł 21 września 1866 roku w Marienwerder, dzisiejszym Kwidzynie, w wieku 73 lat. Pozostawił po sobie historię, która brzmi nieprawdopodobnie współcześnie: człowiek spoza akademickiego świata, wyposażony w skromne narzędzia, dzięki konsekwencji dokonał odkrycia o międzynarodowym znaczeniu. Drezdenko może mówić o nim nie tylko jako o człowieku, który się tutaj urodził – to w dawnym Driesen prowadził swoje wieloletnie obserwacje i stąd spoglądał w niebo, szukając obiektów, których istnienia inni zaczynali już wątpić. W historii miasta mamy więc człowieka, którego nazwisko naprawdę zapisano wśród gwiazd.
Źródła wykorzystane przy opracowaniu: materiały Royal Astronomical Society, Linda Hall Library, Wikimedia Commons, Deutsche Biographie oraz opracowania dotyczące odkryć planetoid (5) Astraea i (6) Hebe.
Źródło: Drezdenko – gminne sprawy
Fot. facebook.com

